Jak powrócić do nauki języka po dłuższej przerwie?

Jak powrócić do nauki języka po dłuższej przerwie?

%name Jak powrócić do nauki języka po dłuższej przerwie?Czyli temat, który jest zawsze na czasie. Wystarczy wyjazd, wakacje, ferie, egzaminy, żeby zapomnieć o rutynie, porzucić nawyki i wypaść z rytmu. Sama tego doświadczyłam po powrocie z wymiany studenckiej. Chociaż w Belgii nieustannie rozwijałam się językowo, to nie miałam jakiejś określonej rutyny i raczej uczyłam się tego, na co w danej chwili miałam ochotę, a ponieważ dużo czasu poświęcałam na studia i podróże, to niestety zapomniałam o książkach i systematyczności. Oczywiście nauka nie musi koniecznie oznaczać codziennego siedzenia z nosem w podręczniku, ale obecność określonego planu działań z pewnością pomaga nam kontrolować przyswajanie języka, a systematyczność jest niewątpliwie kluczem do sukcesu.


Jak więc okiełznać lenia i powrócić do systematycznej nauki języka?
Dobrze jest podzielić ten proces na dwie części.
Realna ocena naszych możliwości i czasu oraz wyłapanie luk w naszym harmonogramie.
Jest to ważne, ponieważ może zapobiec szybkiemu zniechęceniu i ewentualny „słomiany zapał” zamienić w rzeczywistą motywację do nauki, która przełoży się na efekty. Jeśli chodzi o luki w planie zajęć, pamiętajmy również o czasie tylko pozornie zajętym. Mam tu na myśli czas spędzony w środkach transportu, staniu w kolejce, czy w pracy, która nie wymaga od nas jakiejś konkretnej aktywności.

Zaplanowanie jednego lub dwóch działań, nie więcej!
Dlaczego? A to dlatego, żeby tą naszą nauką nie wywołać zbyt nagłego przewrotu w naszym życiu. Zazwyczaj kończy się on wypaleniem lub zarzuceniem rutyny z jakiegokolwiek ważnego lub mniej powodu. Pamiętajmy, że na tym etapie naszym głównym celem jest wdrożenie jakichkolwiek działań i rozwinięcie nawyku uczenia się języka. Dobrze więcej wybrać sobie jeden rodzaj działań i zacząć go uskuteczniać codziennie o jakiejś danej porze lub w danym punkcie dnia. Ja na przykład obiecałam sobie codziennie przed snem naukę porcji słówek z francuskiego na Memrise.
Co dalej? Jak powyższe kroki pomagają nam w rozwoju rutynowych działań?
Otóż wprowadzają one systematyczną naukę języka do naszego codziennego życia. W tej chwili może być to tylko kilka słówek dziennie, czy rozwiązanie jakiegoś jednego testu, ale gwarantuję Wam, że nadejdzie dzień, kiedy po tej obowiązkowej porcji języka podkusi Was zajrzeć gdzieś jeszcze, nauczyć się o kilka słówek więcej, sięgnąć po inną książkę. Dlaczego? Ponieważ z jednej strony wprowadziliście nawyk rutynowej nauki, ale z drugiej strony potrzebujecie urozmaicenia, będzie Was więc kusić, żeby wprowadzać kolejne aktywności. Jeśli dodatkowo uczycie się języka z pasji, na pewno pojawi się wiele zagadnień, które będziecie chcieli rozwinąć, pogłębić, czy sprawdzić w innych źródłach. Podstawą jest stworzyć sobie grunt, który będzie stanowił fundament systematyczności, a przy okazji, choć być może nie od razu, prowokował do kolejnych działań.
A Wy mieliście kiedyś taki „przestój” w nauce, któremu musieliście zaradzić? Jak sobie z nim poradziliście? 
Pozostaje mi życzyć Wam powodzenia, jeśli jesteście na etapie wdrażania nauki! 😉 

24 thoughts on “Jak powrócić do nauki języka po dłuższej przerwie?

  1. Cierpię na przestój przedmaturalny, jak chorowałam to odpuściłam i niestety widać tego efekty. Póki co usiłuję się przemóc do regularnej nauki gramatyki, niestety idzie to dość wolno. :/
    PS Miło widzieć Cię z powrotem 😀

  2. Cierpię na przestój przedmaturalny, jak chorowałam to odpuściłam i niestety widać tego efekty. Póki co usiłuję się przemóc do regularnej nauki gramatyki, niestety idzie to dość wolno. :/
    PS Miło widzieć Cię z powrotem 😀

  3. Ja mam taki przestój w języku hiszpańskim. Teraz mam dużo spraw na głowie, ale chyba jak zorganizuję rzeczy, które mam zorganizować to po prostu zapiszę się na kurs. Na mnie to działa najlepiej ;-). Szkoda tak po prostu zostawić język.

  4. Ja mam taki przestój w języku hiszpańskim. Teraz mam dużo spraw na głowie, ale chyba jak zorganizuję rzeczy, które mam zorganizować to po prostu zapiszę się na kurs. Na mnie to działa najlepiej ;-). Szkoda tak po prostu zostawić język.

  5. Do nauki języka najbardziej motywuje pasja. Jestem pewien, że nie uczycie się języka tylko dlatego, że zarobicie dzięki niemu pieniądze. Język to tylko nośnik do poznania kultury kraju, którym się interesujemy, artysty, którego podziwiamy, a także chęć zamieszkania w miejscu, które nas pociąga. Jeśli spełniacie któreś z tych kryteriów – po prostu jest wam brak czasu do nauki języka, albo macie inną bardzo dobrą wymówkę. Czasami brak jest też odpowiedniego nauczyciela. Sami nie zrobimy takich postępów jak z mentorem i dlatego nie mamy motywacji do ćwiczeń.

  6. Do nauki języka najbardziej motywuje pasja. Jestem pewien, że nie uczycie się języka tylko dlatego, że zarobicie dzięki niemu pieniądze. Język to tylko nośnik do poznania kultury kraju, którym się interesujemy, artysty, którego podziwiamy, a także chęć zamieszkania w miejscu, które nas pociąga. Jeśli spełniacie któreś z tych kryteriów – po prostu jest wam brak czasu do nauki języka, albo macie inną bardzo dobrą wymówkę. Czasami brak jest też odpowiedniego nauczyciela. Sami nie zrobimy takich postępów jak z mentorem i dlatego nie mamy motywacji do ćwiczeń.

  7. Och, to właśnie coś dla mnie, mam przestój z angielskiego i potrzebuję powrócić do języka! Na razie moim sposobem jest wspólna nauka z koleżanką, wspólnie się uczymy słówek czy wyznaczamy sobie filmiki do obejrzenia, oczywiście po angielsku.

  8. Och, to właśnie coś dla mnie, mam przestój z angielskiego i potrzebuję powrócić do języka! Na razie moim sposobem jest wspólna nauka z koleżanką, wspólnie się uczymy słówek czy wyznaczamy sobie filmiki do obejrzenia, oczywiście po angielsku.

  9. Ja jak słyszę zwrot „systematyczna nauka” to zaraz mi się odechciewa wszystkiego. Zaraz uruchamia mi się taki szkolny strumień świadomości i wszystko co nudne, stresujące związane ze szkołą.
    Żeby się nauczyć czegokolwiek to trzeba znać swoje „dlaczego” chcę się to zrobić. Jak będzie wystarczająco dużo silnych powodów to będzie silne pragnienie i motywacja do opanowania umiejętności.

    Porady dobre, ale ja bym zaczął od aspektu emocjonalnego, bo to pomoże pokonać ten początkowy opór i rozleniwienie.

  10. Ja jak słyszę zwrot „systematyczna nauka” to zaraz mi się odechciewa wszystkiego. Zaraz uruchamia mi się taki szkolny strumień świadomości i wszystko co nudne, stresujące związane ze szkołą.
    Żeby się nauczyć czegokolwiek to trzeba znać swoje „dlaczego” chcę się to zrobić. Jak będzie wystarczająco dużo silnych powodów to będzie silne pragnienie i motywacja do opanowania umiejętności.

    Porady dobre, ale ja bym zaczął od aspektu emocjonalnego, bo to pomoże pokonać ten początkowy opór i rozleniwienie.

  11. Miałem duży przestój. Po szkole zaniedbałem języki. Z wielu powodów, bo nie było sytuacji, kiedy naprawdę ich potrzebowałem, zacząłem mieć mniej czasu, czyli standard. Szczerze mówiąc od jakiegoś czasu myślałem o tym, żeby z powrotem zacząć uczyć się jakiegoś języka dla siebie…i pomogła mi reklama. Zobaczyłem informacje o kursie metodą Emila Krebsa. Skusiłem się i nie żałuję. Kurs zakłada naukę komunikowania, czyli tego na czym zależało mi najbardziej. Zajęcia trwają tylko 30 minut i jest 40 lekcji, więc nie dużo 😀 Zacząłem codziennie przerabiać lekcje i wciągnąłem się. Teraz znalazłem dodatkowe aplikacje w Internecie i jakieś ćwiczenia do słówek. W każdym razie bardzo polecam kurs, bo mam do niego ogromny sentyment (dostępny na Krebsmethod.com). Pozdrawiam!

  12. Miałem duży przestój. Po szkole zaniedbałem języki. Z wielu powodów, bo nie było sytuacji, kiedy naprawdę ich potrzebowałem, zacząłem mieć mniej czasu, czyli standard. Szczerze mówiąc od jakiegoś czasu myślałem o tym, żeby z powrotem zacząć uczyć się jakiegoś języka dla siebie…i pomogła mi reklama. Zobaczyłem informacje o kursie metodą Emila Krebsa. Skusiłem się i nie żałuję. Kurs zakłada naukę komunikowania, czyli tego na czym zależało mi najbardziej. Zajęcia trwają tylko 30 minut i jest 40 lekcji, więc nie dużo 😀 Zacząłem codziennie przerabiać lekcje i wciągnąłem się. Teraz znalazłem dodatkowe aplikacje w Internecie i jakieś ćwiczenia do słówek. W każdym razie bardzo polecam kurs, bo mam do niego ogromny sentyment (dostępny na Krebsmethod.com). Pozdrawiam!

  13. Ja mam właśnie taki przestój z niemieckim… Chyba nie byłabym w stanie sklecić zdania, chociaż maturę rozszerzoną zdałam dobrze; kilka semestrów lektoratu na studiach nie uratowało sytuacji… smutne. Ale to też moje lenistwo. Pewnie gdybym zmusiła się do obejrzenia czegoś na Pro Sieben, posłuchania niemieckiej muzyki czy przeczytania Spiegla, coś by ruszyło. 😉

  14. Ja mam właśnie taki przestój z niemieckim… Chyba nie byłabym w stanie sklecić zdania, chociaż maturę rozszerzoną zdałam dobrze; kilka semestrów lektoratu na studiach nie uratowało sytuacji… smutne. Ale to też moje lenistwo. Pewnie gdybym zmusiła się do obejrzenia czegoś na Pro Sieben, posłuchania niemieckiej muzyki czy przeczytania Spiegla, coś by ruszyło. 😉

A Ty, co o tym myślisz?