Nauka języka obcego i porażka? [VIDEO in English]

Nauka języka obcego i porażka? [VIDEO in English]

bccbf foto Nauka języka obcego i porażka? [VIDEO in English]

Jak widać na pierwszy rzut oka – blog zmienił się nie do poznania 🙂 Nadal oczywiście znajdziecie tu wszelkiej maści językowe rozważania, ale będzie im towarzyszyć inna szata graficzna, nazwa i adres bloga 🙂 Wszystkim osobom, które wypełniły ankietę z pytaniami na temat mojego bloga bardzo dziękuję. Dziękuję również za wszystkie miłe słowa, które pojawiały się w pytaniach otwartych, niesamowicie było mi przyjemnie je czytać. Ankieta jest nadal dostępna, jeśli ktoś jeszcze chciałby mieć wpływ na to, co się tutaj dzieje:

Nauka języka i porażka

A teraz przejdźmy do rzeczy. Ostatnie oraz nadchodzące (!) zmiany sprawiły, że mój plan dnia przewrócił się do góry nogami. Z tego względu niestety nie stosuję się do planów ogłoszonych w Dutch Challenge Update. Miałam poświęcić ostatni miesiąc na intensywną naukę, słuchać, czytać, zanurzyć się maksymalnie w języku niderlandzkim. Chociaż oczywiście nadal się uczę, to nie udało mi się skoncentrować swoich wysiłków i zintensyfikować działań. Przez parę dni myślałam, jak Wam to zakomunikować. Wśród wszystkich szumnie brzmiących: „motywacja”, „postęp”, „systematyczność”, na moim blogu nagle miało pojawić się słowo PORAŻKA. Ale chwila, czy aby nie zapędziłam się za mocno w tej surowej ocenie swojej nauki? Czy aby nie jest tak, że jesteśmy dla siebie trochę zbyt srodzy i nadużywamy tego słowa? Przecież mój główny cel – porozumiewanie się po niderlandzku w Belgii wciąż może zostać osiągnięty, może idę do niego trochę inną ścieżką?

 

 Czym jest nauka języka obcego?

Tu warto wspomnieć także o stereotypach. Nauka języka to nie siedzenie z nosem w książce. To rozmawianie z ludźmi, nawiązywanie kontaktów, czytanie książek, a nawet gra w gry komputerowe – to wszystko przecież korzysta z języka jako narzędzia komunikacji i poszerza nasze umiejętności. Nauka języka powinna być jak najbardziej spontaniczna i wciągająca. Jeśli więc któryś z punktów mojego wyzwania powinien zostać skreślony, to ten właśnie zamierzony plan sztywnych działań. Nie budujcie murów wokół siebie, otwórzcie się raczej na spędzanie czasu z językiem w innych codziennych czynnościach.

Nauka języka wyklucza porażkę!

I tu wracam do ogólnej refleksji, którą przyniosło mi moje wyzwanie niderlandzkie. Jeśli już się zabraliśmy za naukę języka, to nie poniesiemy porażki. Może nie osiągniemy w 100% wymierzonego celu, ale najważniejsze jest, że i tak zrobiliśmy postęp i nasz wysiłek nie pójdzie na marne. Nigdy nie wiemy, kiedy przydadzą nam się słowa, których się nauczyliśmy. Nawet jeśli jest ich kilka, wciąż jesteśmy naprzód przed osobą, która stchórzyła 🙂
Ja nie mogę doczekać się października i używania na co dzień tego, czego nauczyłam się przez ostatnie pół roku 🙂 Czuję, że wyzwanie na dobre rozpocznie się dopiero na miejscu! Trzymajcie kciuki!

12 thoughts on “Nauka języka obcego i porażka? [VIDEO in English]

  1. Na długo do Antwerpii?
    Co do treści pełna zgoda. Łatwo mówić piękne słowa na temat nauki. Rzeczywistość zawsze zweryfikuje, dlatego lepiej nie pchać zbyt mocno, bo łatwo się można wypalić

  2. Na długo do Antwerpii?
    Co do treści pełna zgoda. Łatwo mówić piękne słowa na temat nauki. Rzeczywistość zawsze zweryfikuje, dlatego lepiej nie pchać zbyt mocno, bo łatwo się można wypalić

  3. 4 miesiące 🙂

    Taaaaak, ja mam tendencję do brania sobie za dużo na głowę 🙂 W nauce języka jednak staram się być ostrożna, nie chcę, żebym w jakimkolwiek momencie zaczęła ją odbierać jako pracę albo obowiązek. A motywację mam i tak, więc tak, czy inaczej, uczyć się będę 🙂

  4. 4 miesiące 🙂

    Taaaaak, ja mam tendencję do brania sobie za dużo na głowę 🙂 W nauce języka jednak staram się być ostrożna, nie chcę, żebym w jakimkolwiek momencie zaczęła ją odbierać jako pracę albo obowiązek. A motywację mam i tak, więc tak, czy inaczej, uczyć się będę 🙂

  5. Powiem Ci, że mój holenderski mnie przeraża. W sensie uważam, że jest wciąż zbyt słaby, a przecież uczę się już jakieś 12 miesięcy. Im dalej w las tym więcej drzew :).Najpierw strasznie cisnąłem, ale później pojawiło się wypalenie. Dlatego teraz staram się dosyć luźno do tego podchodzić – wszystko przyjdzie w swoim czasie . Trochę ale często:).
    Kuba

  6. Powiem Ci, że mój holenderski mnie przeraża. W sensie uważam, że jest wciąż zbyt słaby, a przecież uczę się już jakieś 12 miesięcy. Im dalej w las tym więcej drzew :).Najpierw strasznie cisnąłem, ale później pojawiło się wypalenie. Dlatego teraz staram się dosyć luźno do tego podchodzić – wszystko przyjdzie w swoim czasie . Trochę ale często:).
    Kuba

  7. Zgadzam się ! Mierzmy siły na zamiary, nie łatwo jest się zacząć np samemu uczyć ale później jak się człowiek wciągnie to już idzie 🙂 tylko pomalutku. Nie d razu wszystko osiągniemy co chcemy, za prosto by było 🙂

  8. Zgadzam się ! Mierzmy siły na zamiary, nie łatwo jest się zacząć np samemu uczyć ale później jak się człowiek wciągnie to już idzie 🙂 tylko pomalutku. Nie d razu wszystko osiągniemy co chcemy, za prosto by było 🙂

  9. Aby nauka była skuteczna i motywująca musi być przemyślana. Przykładowo osoby rozpoczynające naukę jakiegokolwiek języka obcego powinny rozpoczynać naukę od opanowania najważniejszych słówek (wybranych frekwencyjnie) np 1000 najważniejszych angielskich słówek.

  10. Aby nauka była skuteczna i motywująca musi być przemyślana. Przykładowo osoby rozpoczynające naukę jakiegokolwiek języka obcego powinny rozpoczynać naukę od opanowania najważniejszych słówek (wybranych frekwencyjnie) np 1000 najważniejszych angielskich słówek.

  11. Witam! Dziękuję za komentarz, ale chciałabym się dowiedzieć, co dalej Pan/i poleca, kiedy już się opanuje te 1000 słów? 🙂 Przykro mi to stwierdzić, ale uważam, że ustalenie jedynie pierwszego kroku, stanowiącego ułamek całego procesu nauki nie jest przemyślaną i motywującą strategią 🙂 Poza tym, nie spotkałam się z osobą, która używałaby w swoich wypowiedziach jedynie pojedynczych, nie łączących się ze sobą słów 🙂

  12. Witam! Dziękuję za komentarz, ale chciałabym się dowiedzieć, co dalej Pan/i poleca, kiedy już się opanuje te 1000 słów? 🙂 Przykro mi to stwierdzić, ale uważam, że ustalenie jedynie pierwszego kroku, stanowiącego ułamek całego procesu nauki nie jest przemyślaną i motywującą strategią 🙂 Poza tym, nie spotkałam się z osobą, która używałaby w swoich wypowiedziach jedynie pojedynczych, nie łączących się ze sobą słów 🙂

A Ty, co o tym myślisz?