Hiszpańsko – portugalskie wyzwanie Assimil kontra Pimsleur – półmetek!

Hiszpańsko – portugalskie wyzwanie Assimil kontra Pimsleur – półmetek!


4bf06 keepcalmandlearnlanguages Hiszpańsko   portugalskie wyzwanie Assimil kontra Pimsleur   półmetek!
Dzisiaj upłynęło 14 dni wyzwania Assimil kontra Pimsleur30 dni z hiszpańskim i portugalskim. Przyznaję się bez bicia, w tym tygodniu miałam jeden dzień przerwy. Musiałam zregenerować siły i chęci po tym, kiedy obowiązkowo każdego dnia łącznie z wigilią i Nowym Rokiem poświęcałam czas językom. Nie jest to dużo – godzina dziennie, ale biorąc pod uwagę inne języki, no i oczywiście tzw. Życie, czasami jest ciężko.
 
Zacznę od najtrudniejszej części wyzwania. Tu Was zaskoczę, sama siebie również zaskoczyłam – najtrudniejsze dla mnie jest niekorzystanie z innych materiałów i koncentrowanie się tylko na zaplanowanych kursach. Naprawdę nie mogę się już doczekać, kiedy będę mogła pogrzebać w Internecie i w księgarniach w poszukiwaniu nowych materiałów, zapisać się do jakichś grup językowych, poczytać ciekawostki o kulturze tego kraju, może posłuchać lub poczytać jakieś uproszczone materiały autentyczne. Może to szalone, ale myślę, że nie zdziwi to żadnego ciekawego świata językomaniaka – ta chęć zanurzenia się zupełnie w nowym języku.
 
Assimil czy Pimsleur?
Jeden z nich wychodzi już powoli na prowadzenie. Przewaga ta zwiększa się sukcesywnie od pierwszego tygodnia i myślę, że ostatecznie zaważy na mojej całkowitej ocenie. Zaczynam powoli wierzyć, że rzeczywiście korzystając z tego kursu można nauczyć się języka w naprawdę krótkim czasie.
 
Mam też mały problem z Pimsleurem. Jak zapewne część z Was wie, kurs polega na tym, że lektor uczy Was nowych słów, a później z nich odpytuje. W materiale audio przewidziane są przerwy na udzielenie odpowiedzi. No i właśnie w ostatnich 2 lekcjach musiałam dodatkowo zatrzymywać nagranie, bo tego czasu mi nie starczało. Wiem, że kurs ćwiczy też nasze szybkie reagowanie w rozmaitych sytuacjach językowych, ale czasami ciężko jest nadążyć, szczególnie jeśli przerabiam akurat np. godziny… 
Czy ktoś jeszcze miał taki problem korzystając z tego kursu? Myślicie, że częste przedłużanie przerw na odpowiedź może wpłynąć na ostateczną płynność mówienia po zakończeniu kursu?
 
 
I na koniec dwie sprawy organizacyjne:
 
Przepraszam Was za to, co dzieje się ostatnio z szatą graficzną bloga. Testuję różne szablony i organizację bloga, więc wybaczcie chwilowy bałagan.
I po drugie – ponieważ dosyć intensywnie pracuję nad zmianami grafiki na blogu i opracowaniu kilku nowych projektów, kolejny raport z wyzwania pojawi się za 2 tygodnie, czyli po 30 dniach i będzie już raportem podsumowującym. Za tydzień za to podzielę się z Wami kilkoma niezawodnymi sposobami na naukę słówek. Trzymajcię się! 🙂

8 thoughts on “Hiszpańsko – portugalskie wyzwanie Assimil kontra Pimsleur – półmetek!

  1. Ja też planowałam zacząć moją przygodę ze szwedzkim, opierając się tylko na Pimsleur. Po tygodniu tak mnie intrygowały niektóre aspekty („dlaczego mówi się akurat tak, a nie inaczej?”, albo „ciekawe jak się to zapisuje”?), że zaczęłam zaglądać do innych materiałów. Ciekawość zwyciężyła :). I nie sądzę, żeby wciskanie pauzy w trakcie miało jakiekolwiek znaczenie. Ja zawsze przerabiałam ok. 25 minutowe lekcje w około 40 minut ;).
    Dla mnie Assimil zawsze będzie zwycięzcą (mam go też do szwedzkiego). Po prostu kocham te wydawnictwo! Znam kogoś, kto nauczył się dobrze polskiego opierając się głównie na Assimil (chociaż zaczął też od Pimsleur). Także można 🙂

  2. Ja też planowałam zacząć moją przygodę ze szwedzkim, opierając się tylko na Pimsleur. Po tygodniu tak mnie intrygowały niektóre aspekty („dlaczego mówi się akurat tak, a nie inaczej?”, albo „ciekawe jak się to zapisuje”?), że zaczęłam zaglądać do innych materiałów. Ciekawość zwyciężyła :). I nie sądzę, żeby wciskanie pauzy w trakcie miało jakiekolwiek znaczenie. Ja zawsze przerabiałam ok. 25 minutowe lekcje w około 40 minut ;).
    Dla mnie Assimil zawsze będzie zwycięzcą (mam go też do szwedzkiego). Po prostu kocham te wydawnictwo! Znam kogoś, kto nauczył się dobrze polskiego opierając się głównie na Assimil (chociaż zaczął też od Pimsleur). Także można 🙂

  3. Nie wynika, który jest bardziej efektywny, ponieważ uczę się dopiero 2 tygodnie i uważam, że nie powinnam oceniać po tak krótkim czasie, więc zdaje Wam tylko relację z tego jak mi idzie. Za 2 tygodnie pojawi się notka z moja opinia na temat kursów 🙂 zapraszam do notki „okrutny eksperyment na człowieku, wyniki za 30dni”, tam są zasady mojego wyzwania 🙂

  4. Nie wynika, który jest bardziej efektywny, ponieważ uczę się dopiero 2 tygodnie i uważam, że nie powinnam oceniać po tak krótkim czasie, więc zdaje Wam tylko relację z tego jak mi idzie. Za 2 tygodnie pojawi się notka z moja opinia na temat kursów 🙂 zapraszam do notki „okrutny eksperyment na człowieku, wyniki za 30dni”, tam są zasady mojego wyzwania 🙂

A Ty, co o tym myślisz?