"Mów do mnie jeszcze….." – czyli o tym, co robić, żeby nie zabrakło nam słów :)

"Mów do mnie jeszcze….." – czyli o tym, co robić, żeby nie zabrakło nam słów :)

Dzisiejszy post to coś dla ambitnych i niestrudzonych w drodze do doskonałości we władaniu językiem obcym, a konkretnie angielskim. 
Ostatnio (nie przypadkiem, właściwie to w ramach zajęć na anglistyce) natknęłam się na bardzo ciekawą listę słów w języku angielskim. Jestem zdania, że języka obcego powinniśmy się uczyć naturalnie, tak jak nabywamy znajomość języka rodzimego. W związku z tym szczególnie podoba mi się idea nauki słów przeznaczonych dla kandydatów do egzaminu SAT, czyli amerykańskiego odpowiednika polskiej matury, bo to coś, co rodzimy użytkownicy języka robią, żeby płynnie i elokwentnie się wypowiadać. 
SAT logo "Mów do mnie jeszcze....."   czyli o tym, co robić, żeby nie zabrakło nam słów :)
źródło: http://en.wikipedia.org
 
Dlaczego tak entuzjastycznie podchodzę do tej akurat listy słów? Przecież są dziesiątki różnych egzaminów, słówek, zagadnień. Otóż muszę Wam powiedzieć, że te słowa (wbrew pozorom!) są bardzo uniwersalne i często spotykane. Jest ich dużo i z pewnym przerażeniem zareagowałam, kiedy zobaczyłam je po raz pierwszy. Teraz jednak, gdy część z nich już umiem, widzę, że codziennie je gdzieś spotykam – a to w artykule na stronie brytyjskich gazet (dziś zdarzyło mi się w samym nagłówku napotkać dwa słowa z tej listy!), a to w popularnym brytyjskim serialu i w wielu innych miejscach. 
Uwaga! Jest to lista dla osób przynajmniej na poziomie B2. Ci, którzy nie zaszli jeszcze tak daleko, mogą się jedynie zniechęcić ilością słów i ich brzmieniem (wiele z nich rządzi się własnymi prawami wymowy, jest też sporo z rodzaju ‚false friends’). 
Jak się uczyć tak dużej ilości słów? Myślę, że najlepiej wybrać sobie takie, które najbardziej się nam przydadzą, które zdają się mówić o jakichś ogólnych, często spotykanych rzeczach/zjawiskach/zachowaniach. A później? Fiszki, powtórki, ćwiczenia, rysunki, programy komputerowe… każdy ma swój sprawdzony sposób na przyswajanie słownictwa, ja o swoich opowiem innym razem 🙂
Poniżej link do listy słów SAT:
A skąd Wy bierzecie inspiracje do nauki? Bazujecie na słownictwie zawartym w podręcznikach, czy też szukacie tego autentycznego używanego przez native speakerów?

http://emisja.contentstream.pl/_/ads/?QAPS_ADART=99af8b7fed5a9a574b8843eef79bcb61

2 thoughts on “"Mów do mnie jeszcze….." – czyli o tym, co robić, żeby nie zabrakło nam słów :)

  1. Ciekawa lista. Ze słownictwem SAT już się spotkałam. Wydaje mi się, że wiele słówek na liście stanowią te z dziedzin typu psychologia, religia, kultura. Dość łatwo jest je skojarzyć z polskimi odpowiednikami.

    Dla pogłębienia znajomości słownictwa staram się sporo czytać w oryginale. Są to zarówno książki, jak i artykuły prasowe.

  2. Ciekawa lista. Ze słownictwem SAT już się spotkałam. Wydaje mi się, że wiele słówek na liście stanowią te z dziedzin typu psychologia, religia, kultura. Dość łatwo jest je skojarzyć z polskimi odpowiednikami.

    Dla pogłębienia znajomości słownictwa staram się sporo czytać w oryginale. Są to zarówno książki, jak i artykuły prasowe.

A Ty, co o tym myślisz?