Od czego zacząć naukę nowego języka? Oto jeden ze sposobów :)

Od czego zacząć naukę nowego języka? Oto jeden ze sposobów :)

Kilka dni temu na blogu HowToLanguages pojawił się inspirujący post o tym, jak zacząć naukę nowego języka. Bill Price przedstawił tam stworzoną przez siebie listę najbardziej przydatnych słów, których w pierwszej kolejności się uczy oraz krok po kroku przedstawił sposób wstępnego „oswojenia się” z językiem.

 
Wiele osób zaczynających naukę nowego języka nie do końca wie, jakich materiałów używać na początku, żeby z jednej strony uczyć się po kolei i budować podstawy, a z drugiej strony uczyć się rzeczy przydatnych, które szybko przyniosą widoczne efekty i tym samym zmotywują do dalszej pracy.
 
Moim zdaniem lista najpotrzebniejszych/najczęściej używanych wyrazów może być taką właśnie podstawą, której opanowanie umożliwia nam szybkie wejście na kolejny poziom.
 
 
Gdzie znaleźć taką listę?
 
-tak jak Bill Price, można ją stworzyć samemu. Jest to dobre wyjście, bo lista będzie spersonalizowana dla naszych potrzeb, jednak jeśli chcemy zacząć naukę języka natychmiast, nie jest to najlepszy pomysł.
 
-możemy skorzystać z istniejących już list. Oto kilka najbardziej znanych:
 
Swadesh List  stworzona przez językoznawcę Morrisa Swadesha w celach statystycznych
 
Frequency lists – dostępne w Internecie listy najczęściej używanych słów. Musimy jednak dokładnie zbadać zawartość wybranej listy i sprawdzić, czy będzie nam ona przydatna
 
Frequency dictionaries – dostępne do kupienia w księgarniach internetowych listy najczęściej używanych słów w formie słowników
 
na stronach/w programach komputerowych do nauki słownictwa. Polecam Wam przede wszystkim stronę Memrise, gdzie znajdziecie mnóstwo różnych list ze słownictwem, których możecie uczyć się z pomocą systemu powtórek (Też jesteś na Memrise? Dodaj mnie! mój nick to: urszula.gw)
 
Czy to dobra metoda? Jak wyciągnąć z niej jak najwięcej?
Uważam, że metoda jest dobra, pod warunkiem, że robimy również inne rzeczy. Nauka języka powinna być ukierunkowana na różne aktywności, które przygotują nas do podejmowania rozmaitych interakcji. Z tego względu nie należy zapominać o stopniowym przyswajaniu zasad gramatycznych, konwersacjach, jak również korzystaniu z materiałów autentycznych, dzięki którym możemy ugruntować nauczone słownictwo oraz zobaczyć je w szerszym kontekście.
 

 

A co Wy myślicie o tej metodzie? Myśleliście kiedyś o stworzeniu listy najbardziej przydatnych słów w języku obcym?

10 thoughts on “Od czego zacząć naukę nowego języka? Oto jeden ze sposobów :)

  1. Sam mam mieszane uczucia co do takiej listy. Owszem, ona uczy iluś tam słów. Tylko mam wrażenie, że to nie gwarantuje nawet minimalnej komunikacji… Chociaż taka lista jest na pewno dobra dla ludzi zaczynających od zera. Zbiera rzeczywiście wszystkie niezbędny wyrażenia bez których ani rusz. Ale to chyba za mało. Słowa z takiej listy gwarantują jedynie porozumiewanie się za pomocą pojedynczych słów(nie za pomocą poprawnych, całych zdań). A resztę trzeba by chyba było dopowiedzieć na migi XD

  2. Sam mam mieszane uczucia co do takiej listy. Owszem, ona uczy iluś tam słów. Tylko mam wrażenie, że to nie gwarantuje nawet minimalnej komunikacji… Chociaż taka lista jest na pewno dobra dla ludzi zaczynających od zera. Zbiera rzeczywiście wszystkie niezbędny wyrażenia bez których ani rusz. Ale to chyba za mało. Słowa z takiej listy gwarantują jedynie porozumiewanie się za pomocą pojedynczych słów(nie za pomocą poprawnych, całych zdań). A resztę trzeba by chyba było dopowiedzieć na migi XD

  3. Oczywiście zgadzam się z Tobą Łukasz. Dlatego też zaznaczyłam w poście, że jest to dobra metoda pod warunkiem, że w międzyczasie uczymy się również gramatyki, korzystamy z materiałów autentycznych i łączymy to, czego się nauczyliśmy ćwicząc konwersacje z native speakerami, bądź innymi osobami uczącymi się tego języka. Niewątpliwie jednak, taka lista jest pomocna, jeśli nie wiemy, jakiego słownictwa się uczyć, żeby jak najszybciej opanować podstawy potrzebne do komunikacji w obcym języku.

  4. Oczywiście zgadzam się z Tobą Łukasz. Dlatego też zaznaczyłam w poście, że jest to dobra metoda pod warunkiem, że w międzyczasie uczymy się również gramatyki, korzystamy z materiałów autentycznych i łączymy to, czego się nauczyliśmy ćwicząc konwersacje z native speakerami, bądź innymi osobami uczącymi się tego języka. Niewątpliwie jednak, taka lista jest pomocna, jeśli nie wiemy, jakiego słownictwa się uczyć, żeby jak najszybciej opanować podstawy potrzebne do komunikacji w obcym języku.

  5. Ja mimo wszystko zaczynając naukę rozpoczynam od robienia jednocześnie dwóch podręczników do nauki i posiłkując się video i audio znalezionymi w sieci, Może warto będzie spróbować takiej metody, ale czy taka lista nie zawiera wielu przyimków i zaimków, ogólnie mówiąc słów, które w zestawieniu z innymi słowami nabierają dopiero znaczenia. Jeśli chodzi o słownictwo tematyczne, robię sobie takie listy samodzielnie w kajeciku. Może gdzieś już stworzyli listę najczęstszych wyrażeń? Uważam, że ich uczenie się może bardziej się przysłużyć komunikacji.

  6. Ja mimo wszystko zaczynając naukę rozpoczynam od robienia jednocześnie dwóch podręczników do nauki i posiłkując się video i audio znalezionymi w sieci, Może warto będzie spróbować takiej metody, ale czy taka lista nie zawiera wielu przyimków i zaimków, ogólnie mówiąc słów, które w zestawieniu z innymi słowami nabierają dopiero znaczenia. Jeśli chodzi o słownictwo tematyczne, robię sobie takie listy samodzielnie w kajeciku. Może gdzieś już stworzyli listę najczęstszych wyrażeń? Uważam, że ich uczenie się może bardziej się przysłużyć komunikacji.

  7. 1. A ja uważam, że najlepszą metodą jest 'otoczenie' się językiem, 'wczucie się' w 'użytkownika' rodowitego danego języka (tutaj taki przykład: dla obcokrajowców nauka ortografii zawsze będzie nauką 'gdzie wstawić 'o' z kreską, a gdzie 'u', dla nich zawsze nasze 'ó' będzie tak samo niecodzienne jak 'u umlaut' niemieckie dla większości osób. ;D Na pewno będą popełniać błędy w wymowie, a o ortografii będą mieli mylne pojęcie. Nawet nie chodzi o to, że nie będą znali definicji. Będą to inaczej odczuwali.)
    2. Najgorszą metodą nauki języka jest nauka gramatyki.
    Nigdy sobie nie wybaczę tego, że nie zwróciłam na to uwagi wcześniej: gdybym się nie uczyła gramatyki angielskiego, nie myślałabym przez pół godziny przed powiedzeniem zdania typu 'I'd like a drink'. A tak, to jeszcze się zastanawiam, czy dobrze to zrobiłam. ;P
    Nauka gramatyki to najsztuczniejszy proces nauki języka obcego, jaki może być. Przykład- chociażby ja czy większość osób, z którymi chodziłam do klasy. Gramatyka zabija chęć (w większości przypadków) do nauki języka oraz płynność w mówieniu.
    Chociaż- mimo to- wciąż muszę się bardzo mocno pohamowywać, żeby nie wchodzić na wikipedię i nie sprawdzać, do czego służą partykuły w języku japońskim. Muszę to przyznać.
    3. Bardzo fajny blog. 😉 Ale listę najpopularniejszych słów poleciłabym raczej osobom, które dany język już w jakimś zakresie znają (żeby potrafiły układać zdania. Np. zastępując zwrot 'I like drinking tea' na 'I like painting'.) Dla początkujących nadaje się co najwyżej lista z najpopularniejszymi zwrotami, zdaniami. (nawet w połączeniu z innymi źródłami)
    4. Bardzo fajny blog. 😀 Powtarzam. ^^
    Miłego dnia. 🙂

  8. 1. A ja uważam, że najlepszą metodą jest 'otoczenie' się językiem, 'wczucie się' w 'użytkownika' rodowitego danego języka (tutaj taki przykład: dla obcokrajowców nauka ortografii zawsze będzie nauką 'gdzie wstawić 'o' z kreską, a gdzie 'u', dla nich zawsze nasze 'ó' będzie tak samo niecodzienne jak 'u umlaut' niemieckie dla większości osób. ;D Na pewno będą popełniać błędy w wymowie, a o ortografii będą mieli mylne pojęcie. Nawet nie chodzi o to, że nie będą znali definicji. Będą to inaczej odczuwali.)
    2. Najgorszą metodą nauki języka jest nauka gramatyki.
    Nigdy sobie nie wybaczę tego, że nie zwróciłam na to uwagi wcześniej: gdybym się nie uczyła gramatyki angielskiego, nie myślałabym przez pół godziny przed powiedzeniem zdania typu 'I'd like a drink'. A tak, to jeszcze się zastanawiam, czy dobrze to zrobiłam. ;P
    Nauka gramatyki to najsztuczniejszy proces nauki języka obcego, jaki może być. Przykład- chociażby ja czy większość osób, z którymi chodziłam do klasy. Gramatyka zabija chęć (w większości przypadków) do nauki języka oraz płynność w mówieniu.
    Chociaż- mimo to- wciąż muszę się bardzo mocno pohamowywać, żeby nie wchodzić na wikipedię i nie sprawdzać, do czego służą partykuły w języku japońskim. Muszę to przyznać.
    3. Bardzo fajny blog. 😉 Ale listę najpopularniejszych słów poleciłabym raczej osobom, które dany język już w jakimś zakresie znają (żeby potrafiły układać zdania. Np. zastępując zwrot 'I like drinking tea' na 'I like painting'.) Dla początkujących nadaje się co najwyżej lista z najpopularniejszymi zwrotami, zdaniami. (nawet w połączeniu z innymi źródłami)
    4. Bardzo fajny blog. 😀 Powtarzam. ^^
    Miłego dnia. 🙂

A Ty, co o tym myślisz?