How to Learn Any Language – Barry Farber

How to Learn Any Language – Barry Farber

Ostatnio w Kindle Store na Amazon.com dorwałam taką właśnie książkę. Elektryzujący tytuł, interesujący temat – musiałam ją mieć 🙂 
Najpierw krótko o autorze. Barry Farber jest amerykańskim dziennikarzem radiowym, entuzjastą języków obcych, których zna ponad 25 (!). Jest również jednym z założycieli The Language Club, w którym odbywają się spotkania językowe w kawiarnianej atmosferze. 
51uZGHVbjPL. BO2,204,203,200 PIsitb sticker arrow click,TopRight,35, 76 AA278 PIkin4,BottomRight, 72,22 AA300 SH20 OU02  How to Learn Any Language   Barry Farber
źródło: amazon.com

W książce Farber opisuje swoją historię od samego początku, kiedy to zniechęcony nauką gramatyki łacińskiej postanowił opanować język chiński, żeby udowodnić sobie i nauczycielom, że to nie z nim jest coś nie tak, ale najwyraźniej z łacińską odmianą przez przypadki 🙂 I tak później lawiną posypały się kolejne – norweski, szwedzki, francuski, hiszpański i wiele wiele innych, które otwierały Farberowi wciąż nowe horyzonty nie tylko zawodowe ale i społeczne. Sam przyznaje nawet, że języki można podzielić na blonde i brunette – w zależności od naszych preferencji jeśli chodzi o kobiety… 🙂  Pod koniec książki autor wspomina również o bardzo ciekawym pomyśle Immersion Weekends zapoczątkowanym przez prof. Henryego Urbanskiego, podczas których uczestnicy całkowicie zanurzają się w języku obcym posługując się nim przez kilka dni podczas wszystkich czynności.

Zdecydowanie najciekawszą częścią książki Farbera jest rozdział poświęcony systemowi nauki, jaki po latach opracował. Opiera się on przede wszystkim na nauce z wielu źródeł, wykorzystywania materiałów autentycznych, odpowiedniej ilości materiałów audio oraz wkomponowania nauki języka w nasz codzienny harmonogram i połączenia jej z rozrywką. Autor podaje również dokładną kolejność, w której powinniśmy włączać nowe materiały do naszej nauki i poleca najlepsze z nich. 
Jest jednak również parę wad jego podejścia. Po pierwsze – dla nas Polaków kilka z jego rad jest trudne do zastosowania. Farber m.in. zachęca gorliwie do kontaktu z native speakerami, opisując to oczywiście na swoim – amerykańskim przykładzie. Oczywiście u nas ciężko znaleźć jest niezależnego (mam na myśli osobę, którą znajdziemy nie za pośrednictwem szkoły językowej), chętnego do pomocy native speakera, zainteresowanego bezpłatną pomocą komuś, kto uczy się jego języka. Ale oczywiście wciąż pozostaje Skype i wymiany językowe, których sporo można znaleźć w Internecie. Kolejnym minusem w książce Farbera jest też moim zdaniem przesadzony trochę optymizm jeśli chodzi o organizowanie swojego czasu na naukę. Przywołuje on kilka razy konkretny przykład – 3-5 sekund na naukę, kiedy po wybiciu numeru w telefonie czekamy na połączenie z rozmówcą. Jego zdaniem możemy wyjąć wtedy fiszki i nauczyć się przynajmniej jednej z nich. Jak dla mnie brzmi to wręcz absurdalnie, bo samo wyjęcie fiszek najczęściej trwa około 3 sekund, nawet jeśli mamy je pod ręką w kieszeni bez zamka… 🙂 Prawdą jest natomiast, że powinniśmy pamiętać o dobrym wykorzystaniu czasu stojąc w kolejkach, jadąc autobusem itp.
 
 Poza tym moim zdaniem autor za dużo miejsca poświęcił opisom przykładów w konkretnych językach. Np. przy opisywaniu mnemotechnik skojarzeniowych przy nauce słówek Farber podał kilka stron z przykładowymi skojarzeniami do słów w różnych językach – moim zdaniem zupełnie wystarczyłby jeden przykład na pokazanie istoty metody, gdyż i tak każdy może mieć inne skojarzenia. Czytanie cudzych jest trochę tak jakbyśmy usłyszeli urywek dowcipu wyrwany z kontekstu i autor oczekiwałby, że na pewno będziemy się śmiać…
 
Podsumowując, ciekawie czyta się książki innych językowych maniaków, szczególnie kiedy ich osiągnięcia w nauce są tak imponujące. W książce jest kilka ciekawych refleksji i pomysłów, pasjonująca jest również sama historia nauki Farbera. Przyznam jednak, że spodziewałam się dowiedzieć trochę więcej nowych rzeczy, poznać ciekawe techniki nauki. Miałam nadzieję na prawdziwy poradnik, podczas gdy książka okazała się w połowie biografią. Jednak nie jest to do końca jej wadą, gdyż historię życia kogoś, kto zna 25 języków czyta się niezwykle ciekawie. Ponadto książka inspiruje i motywuje do nauki – tu nie ma wątpliwości.
 

A czy Wy mieliście okazję przeczytać książkę Farbera? Jakie są Wasze wrażenia po lekturze? Może polecicie inne książki o tej tematyce?

Follow my blog with Bloglovin

4 thoughts on “How to Learn Any Language – Barry Farber

  1. Dzięki za ciekawą recenzję! Kiedyś mi wpadła w oko ta książka i zastanawiałem się, czy jej sobie nie sprawić, ale chyba się jednak nie zdecyduję – z Twojego opisu nie wynika, żeby było w niej coś nadzwyczajnego 🙂

  2. Dzięki za ciekawą recenzję! Kiedyś mi wpadła w oko ta książka i zastanawiałem się, czy jej sobie nie sprawić, ale chyba się jednak nie zdecyduję – z Twojego opisu nie wynika, żeby było w niej coś nadzwyczajnego 🙂

A Ty, co o tym myślisz?